Mój krok w kierunku IT – Krok 2 – Zmiany w codzienności.

Słowo wstępu: To nie do końca jest poradnik, ale możesz go tak wykorzystać.
Przemyślenia i działania opisane poniżej to moje własne doświadczenia.
Wstęp do serii „Mój krok w kierunku IT” znajdziesz tutaj.

Czas czytania: 5 minut.

Decyzja była trudniejsza, niż późniejsze rozpoczęcie realizacji własnego pomysłu.
Decyzja musiała we mnie poważnie dojrzeć i to trwało… a działania można rozpocząć tu i teraz. Tak też zrobiłem.

Trafiłem kiedyś na świetną moim zdaniem poradę odnośnie nauki języka obcego. Jeśli chcesz nauczyć się np. hiszpańskiego, to zmień język w swoim telefonie na hiszpański, zacznij słuchać hiszpańskiego radia, przeglądaj hiszpańskie serwisy informacyjne. Nasiąkaj hiszpańskim. Nie musisz wszystkiego od razu rozumieć – musisz się przyzwyczaić, musisz się osłuchać.
Postanowiłem zrobić podobnie z programowaniem. Tyle tylko, że wolałem od razu wszystko rozumieć 😉

Zmiany

Do mojej codzienności wprowadziłem kilka zmian już w ciągu kilku pierwszych dni. Trzeba kuć żelazo, póki gorące. Były to drobne zmiany robiące dobre tło do właściwej nauki.
Na wstępie zaznaczę – nie korzystałem codziennie z wszystkiego naraz. To miało być tło, to miało dawać radość, moim celem nie było „przetrenowanie się”. Osłuchiwałem się.

Zmiany mogę podzielić na kilka kategorii:

  • aplikacje mobilne,
  • filmy do nauki,
  • oprogramowanie komputera osobistego,
  • prasa codzienna,
  • podcasty,
  • książki nie-czysto-techniczne.

APLIKACJE MOBILNE

To była najszybciej wprowadzona zmiana i jednocześnie jest tą zmianą, z której najczęściej korzystam.
Ile razy w ciągu dnia masz tak, że odblokowujesz telefon tylko po to, żeby bezmyślnie sprawdzić, czy nie przyszło jakieś powiadomienie? A gdyby w tym samym czasie poznać jakąś nową rzecz? Albo zrobić powtórkę czegoś, co chcesz zapamiętać?
Podjąłem radykalne działanie – aplikacje serwisów społecznościowych wyleciały z mojego telefonu. Dokładnie w tych samych miejscach na pulpicie umieściłem ikony aplikacji do nauki. To ważny szczegół, więc powtórzę – trzeba (!) umieścić nowe aplikacje w tym samym miejscu na pulpicie, gdzie były stare, te często wykorzystywane. Automatycznie Twoja uwaga zostanie na nie przekierowana, gwarantuję.
Korzystałem z wielu aplikacji, w celu ich sprawdzenia, ale realnie na co dzień potrzebna mi była jedna lub dwie. Poniżej podaję te, które zostały na dłużej i które polecam.

Przegląd aplikacji:

  1. SoloLearn – jak dla mnie absolutny must have. Najlepsza jaką znalazłem. SoloLearn daje nam możliwość wyboru z obszernej bazy języka, którego chcemy się uczyć. Każda porcja teorii uzupełniona jest natychmiast krótkim quizem lub ćwiczeniem do wykonania. Wiedza przekazywana jest w mini-paczkach zajmujących kilka minut. Jest też wbudowane forum i szerokie wsparcie użytkowników (w tym komentarze pod „lekcjami”), miejsce do pisania własnego kodu czy też możliwość sprawdzenia swoich sił w starciu z innymi. Aplikacja w języku angielskim. Polecam!
  2. Quiz 300 Java Questions – mała i bardzo prosta aplikacja, która służy mi do powtórek. Zawiera tylko pytania z Java pogrupowane w kilkanaście kategorii. Wprowadziłem sobie swego czasu taką zasadę: odblokujesz telefon bez potrzeby -> musisz odpowiedzieć na trzy pytania. Aplikacja w języku angielskim i niestety ma sporo reklam.
  3. Grasshopper – aplikacja bardzo lekka w nauce, dobra dla początkujących. Bardziej przypomina grę. Wykonywanie kolejnych zadań pozwala przechodzić na wyższe poziomy. Aplikacja opiera się na JavaScript, ale przekazuje oczywiście wiedzę przydatną we wszystkich językach programowania. Aplikacja w języku angielskim.
  4. eTutor – na koniec aplikacja ucząca najważniejszego języka w programowaniu, czyli angielskiego. Jest to płatny kurs. Pewnie można znaleźć darmowe odpowiedniki, ale mi ten pasuje i sam z niego korzystam już od dłuższego czasu, więc znalazł się na tej liście.

FILMY DO NAUKI

Czasem wolę, żeby to ktoś mi o czymś opowiedział, żeby ktoś mi wszystko wytłumaczył. Tu z pomocą przyszły filmy instruktażowe.
To trochę tak jak z czytaniem książek i filmami. Raz masz chęć poczytać i samemu w głowie stworzyć sobie obraz świata, który autor kreuje w książce, a raz masz ochotę usiąść na kanapie i włączyć wciągający film. Nie twierdzę, że jedna aktywność jest lepsza od drugiej. Są po prostu różne.
Okej, ale jak to połączyć z codziennością? Ja zacząłem swoją naukę podczas wakacji. Leżąc na plaży włączałem sobie film na telefonie. Nie dużo, 20 minut dziennie. Albo podczas podróży – w pociągu, autobusie, samolocie. Wypełniałem małe fragmenty swojego czasu takimi filmikami. Było ich na tyle dużo, żebym czegoś się nauczył i na tyle mało, żebym się nimi nie zmęczył. Po wakacjach takie filmy wpisały się na stałą listę moich sposobów nauki. Czasem zastępują seriale. Oczywiście znowu głównym wykorzystywanym do tego narzędziem jest telefon.

Przegląd filmów:

  1. http://miroslawzelent.pl – tutaj rozpoczęła się moja nauka i to polecam każdemu, kto mnie pyta jak zacząć. Pan Mirosław ma niesamowitą umiejętność przekazywania wiedzy w prosty, łatwy do zrozumienia sposób. Filmy są zrobione bardzo profesjonalnie, ogląda się je z przyjemnością. Wręcz pochłonąłem kolejne produkcje. Kurs C++ pozwolił mi potem łatwiej wejść w świat Javy.
  2. http://pasja-informatyki.pl – kolejny projekt, w którym maczał palce Pan Mirosław Zelent 😉 Tym razem razem z Damianem Stelmachem. Można tu znaleźć wiele ciekawych filmów poszerzających wiedzę ogólno-informatyczną, a nie tylko dotyczącą konkretnego języka programowania. Częściej korzystałem z tych produkcji jako z podcastów, ale o tym później.
  3. https://www.udemy.com/ – ogromny zasób kursów w postaci filmów. Kursy są co prawda płatne, ale bardzo często są promocje pozwalające kupić je w przystępnych cenach. Przy wyborze kursu dla siebie polecam kierować się ocenami użytkowników i popularnością. Kursy, z których ja korzystałem na udemy były niestety zdecydowanie bardziej „suche”, niż te z pierwszych dwóch pozycji. Często czysto techniczne, mniej wciągające.

OPROGRAMOWANIE KOMPUTERA OSOBISTEGO

Stwierdziłem, że nie mogę nie znać Linuxa, jeśli chcę poważnie myśleć o byciu programistą. No nie da się. Jak większość zwykłych śmiertelników korzystałem z Windowsa i to zaspokajało moje potrzeby. Owszem, pracowałem na Ubuntu na uczelni i sprawdziłem kiedyś z ciekawości jak wyglądają inne dystrybucje, ale z żadnej nie korzystałem na co dzień. Aż do teraz.
Obok Windowsa w moim domu zagościło Ubuntu i stało się podstawowym środowiskiem pracy.

PRASA CODZIENNA

Oczywiście – internetowa prasa.
Mam kilka stron, na które zaglądam prawie codziennie. Mam też kilka polubionych stron na facebooku, które publikują ciekawe newsy. Na pewno też tak masz. Codziennie płyną do nas całe rzeki informacji. Warto je trochę ukierunkować.
Do grona moich źródeł informacji dołączyło więcej stron branżowych. Więcej, bo nie ukrywam, że już takie były. Nie wymienię tu ani jednej, bo często są to serwisy zbyt rozległe, bym mógł polecić je w całości. Często też odbywają się pewne rotacje ze względu na to, co wzbudzi moje większe zainteresowanie.

PODCASTY

Dla mnie podcasty były wielkim odkryciem! Wcześniej nie korzystałem z tego rodzaju „aktywności”. Podcasty są fajne jako tzw. second activity. Można ich słuchać robiąc coś innego, nie pożerają czasu, nie wymagają wyłączności uwagi.
Do ówczesnej pracy jeździłem rowerem. W trakcie jazdy mogłem słuchać podcastów. Jeśli wybierałem samochód – często podcasty zastępowały radio. Słuchając korzystam głównie z telefonu, ale zdarza mi się słuchać z poziomu laptopa/przeglądarki internetowej. Z tego względu korzystam z PlayerFM (https://player.fm/) – dane odtwarzania są synchronizowane między urządzeniami.
Poniżej kilka podcastów związanych z IT, których słucham/słuchałem, i które polecam:

  • Podcast Pasja Informatyki
  • DevTalk
  • Antyweb Po Godzinach
  • Na Podsłuchu – Niebezpiecznik.pl
  • Devsession

KSIĄŻKI NIE-CZYSTO-TECHNICZNE

Lubię książki. Nic więc dziwnego, że szukałem też czegoś papierowego do poczytania na temat nowego, przyszłego mnie 😉 Czegoś, co nie będzie podręcznikiem do nauki języka programowania, czegoś bardziej ogólnego.
Poza książkami pomagającymi w organizacji swoich działań, motywującymi, itp., w moje ręce wpadła jedna książka, która zasługuje na szczególną uwagę.
Zawód: Programista autorstwa Macieja Aniserowicza (https://zawodprogramista.pl/) pozwala świeżym adeptom sztuki programowania odnaleźć się w świecie IT. Najlepiej będzie, jak zajrzysz na stronę Macieja i przejrzysz spis treści. Od siebie dodam, że książkę czyta się przyjemnie i można w niej znaleźć wiele bardzo przydatnych wskazówek. Mi pomogła rozplanować kilka przyszłych działań na drodze do zdobycia pierwszej pracy w IT. Polecam!

To były rzeczy, które mogłem zrobić tu i teraz.

Wykorzystałem swoje wolne chwile w ciągu dnia nie obciążając się przy tym jakoś szczególnie mocno. Zmieniłem kilka nawyków. Wykorzystałem swój zapał do natychmiastowych działań, żeby nie pozostać w strefie planowania. Machina ruszyła. Pora na fundamenty.

Ł.

Dodaj komentarz